Pożyczki online stały się dostępne niemal od ręki. Ich zaciągniecie to kwestia wyłącznie 15 minut i dostępu do internetu. Jednak to, że można je tak łatwo dostać ma również nie tylko plusy, ale i minusy. Najbardziej korzystają na tym firmy pożyczkowe, które zachęcają naiwnych klientów, jak mogą, wciągając ich w ogromną spiralę długów.

Dlaczego ludzie w ogóle zaciągają pożyczki online?

Po pierwsze, bo wydaje im się, że to łatwy i szybki sposób pozyskania dużej gotówki. Zupełnie nie biorą przy tym pod uwagę, że przecież to zadłużenie pozabankowe również trzeba będzie kiedyś oddać. Po drugie pożyczki online są dla nich sposobem na spłacenie jeszcze wcześniejszych długów.

Jednak jest to droga ku przepaści finansowej. Zadłużenia rosną a pieniędzy- jak nie było w kieszeni, tak nie ma. Ludzie biorą pożyczki przez internet, bo dobrą opinię o nich zasięgnęli u znajomych. Jednak często zdarza się, że przeceniają oni swoje możliwości finansowe i nie są w stanie spłacać rat pożyczki w określonym terminie.

Czy pożyczki online są bezpieczne?

Jak najbardziej, jeżeli bierze się je z głową. Po pierwsze trzeba zasięgnąć języka i wypytać wszystkich o firmę, w której zaciąga się pożyczkę. Po drugie, jeżeli ma się jakiekolwiek wątpliwości w trakcie wypełniania formularza pożyczkowego. Lepiej zaniechać jego wypełniania niż ładować się w niekończące się tarapaty finansowe.

Po trzecie o wszystkie kwestie związane z zaciągnięciem zobowiązania finansowego można wypytać pracowników firmy pożyczkowej- dzwoniąc pod specjalną infolinię. Po czwarte, od czego są fora internetowe. Tam można się naczytać od groma i trochę o nieuczciwych praktykach firm pożyczkowych. To może pozwoli nam ustrzec się przed popełnieniem błędu.

Na co zwrócić uwagę, biorąc pożyczki online?

Po pierwsze na to, co jest wyszczególnione drobnym druczkiem na dole umowy. Zazwyczaj są tam poruszane kwestie oprocentowania kredytu, terminu jej spłaty bądź też odsetek za zwłokę w płaceniu rat. Czerwona lampka powinna nam się również zapalić w głowie, gdy firma pożyczkowa żąda od nas skanu dowodu. To raczej niestandardowy wymóg i może on być bardzo brzemienny w skutkach.

Dlatego też lepiej nie udostępniać skanu dowodu osobistego osobom trzecim. Po trzecie należy przyjrzeć się temu, czy strona, na której chce się wziąć pożyczkę, jest szyfrowana. Jeśli nie, nie warto ryzykować utraty danych osobistych. Nie należy nadmiernie ufać takim sloganom kredytowym jak promocja, czy przerwa w spłacaniu rat. Są one głównie po to, by przyciągnąć nowych klientów.